Na czym polega szaleństwo? Kiedy mamy coś zaplanowane, a kiedy idziemy na żywioł? A kiedy pomiędzy szaleństwem, a zaplanowaniem zanika granica współpracy i równowagi? Pięć lat temu nie planowałem żadnych wakacji, żadnego wyjazdu. Byłem w trakcie przeprowadzki, gdy nagle w moim życiu miała nastąpić zmiana. I to drastyczna. Pomysł wakacji wyszedł ze strony mojej Przyjaciółki od lat młodzieńczych ( prawie dziecięcych - byliśmy nierozłączni od 6 klasy szkoły podstawowej, nagle kontakt się urwał, aby ponownie się mogliśmy odnaleźć 25 lat później - moja przyjaźń przetrwała bez uszczerbku przez te lata, pierwsze spotkanie, pierwsze przytulenie odczułem tak, jakbyśmy się rozstali przed chwilą, tylko tak bardziej spod serca, z łzą w oku).

Któregoś dnia zadzwoniłem do Renatki (mojej Muzy), która od lat mieszkała we Włoszech. Pogadaliśmy sobie o starych dziejach. Od słowa do słowa stwierdziliśmy, że miło byłoby się spotkać po tylu latach. No i , że mam bardzo impulsywny umysł, rzekłem: Załatwiaj noclegi, za tydzień z moim połówkiem jesteśmy u Ciebie. Renia powiedziała OK. I tak zaczęły się wakacje na wariackich papierach. Najfajniejsze, jakie przeżyłem.

Dlaczego akurat taki tytuł? Każdy z nas chciałby zobaczyć miejsca ze swoich marzeń. Moje to przede wszystkim Wenecja (w czasie karnawału), Piramidy w Gizie (bez turystów) i cała Ameryka Południowa od Machu Picchu w Peru, Wyspy Wielkanocne czy też Jaskinie Guacharo w Wenezueli.
Dzięki Renacie moje marzenie zostało połowicznie spełnione. Byłem w tym wspaniałym mieście i nie żałuję. Chcę tam wrócić w czasie karnawału i na pewno mi się to uda. Bo naprawdę warto. Mówiono mi, że smród od wody, że komercja, że przereklamowane. pkt. 1. Zapach jak nad wodą, jeziorem, czy też innym zbiornikiem wodnym, pkt.2. komercja - gdzie jej nie ma, pkt. 3. Bez jaj! Wenecja nie musi się reklamować. Każdy, kto tam był będzie chciał tam wrócić. Ja na pewno tam wrócę i to nie na chwilę, tylko na co najmniej miesiąc. A mój naprawdę szybki i wspaniały pobyt wyglądał tak:


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz