Mimo, że pogoda za oknem nas nie rozpieszcza to jednak mimo wszystko mamy już za sobą pierwszy tydzień wiosny i tylko patrzeć jak ukłoni się nam lato. Pomału budzą się wiosenne stokrotki, jeszcze niewinnie, ale białymi plamkami z żółtymi środkami rozweselają trawniki. Pierwiosnki radują swoimi kolorami, a nawet dostojne róże zaczynają się budzić do życia. Dnie coraz cieplejsze i dłuższe zapraszać nas będą do spędzania czasu na świeżym powietrzu. I nic tak dobrze nie wpływa na samopoczucie, gdy ciepełko praży jak zimne, smaczne i domowe lody. Co prawda tanio nie wychodzi i roboty trochę przy nich jest, ale co własne to własne. I prawie bez chemii. A więc do dzieła.
Na bazę potrzebujemy:
300 ml mleka (im więcej tłuszczu, tym lepiej- wiem, że teraz jest moda na chude, zdrowe, dietetyczne jedzenie, ale od czasu do czasu możemy sobie chyba pozwolić na chwileczkę zapomnienia, prawda?)
300 ml słodkiej śmietanki min 18%
300 g cukru
5 żółtek (pamiętajcie, że gdy używamy w przepisach surowych jajek, należy je sparzyć wrzącą wodą. Co prawda w tym przepisie jest później lekka obróbka techniczna, ale strzeżonego itd.)
do smaku sok z cytryny lub limonki i odrobina soli (sól "łamie" smak cukru tworząc coś w rodzaju posmaku toffi)
Śmietankę schładzamy. Mleko zagotowujemy(jeżeli robimy lody waniliowe z naturalną wanilią to dodajemy laskę przekrojoną na pół do zimnego mleka, zagotowujemy i tuż przed wlaniem do żółtek ją wyciągamy, jeśli czekoladowe, to robimy Cacao) i odstawiamy. Zółtka "ukręcamy" z całym cukrem na białą, puszystą masę w większym garnku. Do tej masy pomalutku wlewamy gorące mleko cały czas energicznie mieszając. Tak wymieszaną masę wstawiamy na maleńki ogień i podgrzewamy, aż masa zacznie gęstnieć.Na koniec dodać odrobinę soli.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz