wtorek, 31 marca 2015

Na lato pora, więc kręcimy..... LODY






Mimo, że pogoda za oknem nas nie rozpieszcza to jednak mimo wszystko mamy już za sobą pierwszy tydzień wiosny i tylko patrzeć jak ukłoni się nam lato. Pomału budzą się wiosenne stokrotki, jeszcze niewinnie, ale białymi plamkami z żółtymi środkami rozweselają trawniki. Pierwiosnki radują swoimi kolorami, a nawet dostojne róże zaczynają się budzić do życia. Dnie coraz cieplejsze i dłuższe zapraszać nas będą do spędzania czasu na świeżym powietrzu. I nic tak dobrze nie wpływa na samopoczucie, gdy ciepełko praży jak zimne, smaczne i domowe lody. Co prawda tanio nie wychodzi i roboty trochę przy nich jest, ale co własne to własne. I prawie bez chemii. A więc do dzieła.

Na bazę potrzebujemy:

300 ml mleka (im więcej tłuszczu, tym lepiej- wiem, że teraz jest moda na chude, zdrowe, dietetyczne jedzenie, ale od czasu do czasu możemy sobie chyba pozwolić na chwileczkę zapomnienia, prawda?)
300 ml słodkiej śmietanki min 18%
300 g cukru
5 żółtek (pamiętajcie, że gdy używamy w przepisach surowych jajek, należy je sparzyć wrzącą wodą. Co prawda w tym przepisie jest później lekka obróbka techniczna, ale strzeżonego itd.)
do smaku sok z cytryny lub limonki i odrobina soli (sól "łamie" smak cukru tworząc coś w rodzaju posmaku toffi)
Dlaczego napisałem "na bazę"? Bo tego potrzebujemy jako materiał wyjściowy. Od Was zależy jakie lody ukręcicie: czy to czekoladowe, malinowe, waniliowe, czy też inne. Ja akurat zaprezentuję Wam lody malinowe i jagodowe (raczej borówkowe, bo z borówki amerykańskiej).

Śmietankę schładzamy. Mleko zagotowujemy(jeżeli robimy lody waniliowe z naturalną wanilią to dodajemy laskę przekrojoną na pół do zimnego mleka, zagotowujemy i tuż przed wlaniem do żółtek ją wyciągamy, jeśli czekoladowe, to robimy Cacao) i odstawiamy. Zółtka "ukręcamy" z całym cukrem na białą, puszystą masę w większym garnku. Do tej masy pomalutku wlewamy gorące mleko cały czas energicznie mieszając. Tak wymieszaną masę wstawiamy na maleńki ogień i podgrzewamy, aż masa zacznie gęstnieć.Na koniec dodać odrobinę soli.
NIE ZAGOTUJCIE masy, bo żółtka się zetną i cała robota pójdzie na marne. Ma to przypominać gęstą śmietanę. Odstawiamy do pełnego wystygnięcia. Gdy masa będzie zimna, dolewamy śmietanę, i ewentualnie sok z cytryny dla złamania słodyczy, miksujemy i wkładamy na 15-20 min do zamrażalki. Po tym czasie przelać masę do maszynki i kręcić 25-30 min (ja akurat mam słabą maszynkę i u mnie ten czas jest wydłużony o 10 minut). Pod koniec dodać rozgniecione widelcem owoce. Przełożyć do pojemniczka, włożyć do zamrażalki na chwilę, aby stężały i gotowe. Życzę smacznego i chłodnego.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz