niedziela, 10 maja 2015

I znowu o kręceniu. Tym razem dodatek do wszystkiego: Pan MAJONEZ.

Właściwie to nikt nie wie kto jest twórcą tego znanego wszystkim sosu oraz kiedy powstał. Jedna z legend mówi, że gdy francuskie wojsko oblegało miasto Mahon (stąd nazwa majonezu) kucharzowi polowemu została na składzie tylko oliwa, kilka jaj i musztarda. A że żołnierze domagali się jedzenia to pomysłowy kucharz pod silną presją wymieszał wszystkie składniki. I tak powstał gęsty, bardzo sycący i kaloryczny sos. Inna legenda mówi, że sos został wymyślony w mieście Bayonne i tylko przez pomyłkę nazwano go zamiast sauce bayonnaise sosem mayonnaise. Zapewne już się nie dowiemy prawdziwej wersji powstania, przez kogo i gdzie. Zresztą czy to jest aż tak ważne? Grunt, że wraz z jajkami gotowanymi na twardo smakuje wyśmienicie. 
W klasycznej wersji majonez robi się tylko i wyłącznie z 3 składników: oliwy, żółtek jaj oraz musztardy. Zarówno musztarda jak i jajka służą jako emulgatory (zagęszczacze). Jednak dzisiaj w domowym wyrobie majonezu dopuszcza się inne dodatki takie jak sól, pieprz, cukier, ocet oraz dodatki typowo smakowe jak suszona papryka, chili, czosnek, zioła itp. Domowy majonez przewyższa ten przemysłowy przede wszystkim dwiema zaletami: Nie ma w nim żadnych sztucznych emulgatorów, polepszaczy, konserwantów, smaków i zapachów "identycznych z naturalnym". Nie ma żadnych E-chów. Mamy w sosie tylko to co dodamy. Druga zaleta jest taka, że to my mamy decydujący wpływ jaki końcowy smak będzie miał nasz majonez: czy to smak koperkowy, czosnkowy, paprykowy czy też zupełnie inny, który lubimy. A kręcenie majonezu wcale nie jest takie trudne.
Oto moja wersja klasycznego majonezu.

A więc sztukę czas zacząć. 
Kurtyna w górę.

Zanim rozpocznę dwie bardzo ważne uwagi.
1. Wszystkie produkty powinny mieć temperaturę pokojową (szczególnie jajka)
2. Jajka koniecznie należy sparzyć wrzącą wodą. Pamiętajcie, że tam gdzie jajka nie mają obróbki termicznej zawsze należy je sparzyć wrzącą wodą. Nie chroni nas to przed salmonella w 100%, jednak możliwość taka po sparzeniu jajek jest naprawdę znikoma.


Aktorzy: 

2 jajka (a dokładnie 1 pełne jajko i jedno żółtko)
około pół litra oliwy lub oleju (około gdyż zależy to od wielkości jajek, ale minimalnie należy mieć przygotowane pół litra)
1/4 łyżeczki pieprzu
1/2 łyżeczki soli
płaską łyżkę cukru
łyżkę octu

AKT1
Do pomocy mikser zwany robotem kuchennym (ręcznie też można, ale do tego potrzebna jest trzepaczka i niezła krzepa oraz dobrze wypracowany biceps - Panowie bez skojarzeń) oraz wysokie naczynie.

Samo przygotowanie jest prozaicznie proste i trwa ok 10 minut.
AKT2
Do naczynia dodajemy wszystkie produkty za wyjątkiem oliwy. Ucieramy przez 2-3 minuty aż nie będzie widać kryształków cukru. Teraz nie przerywając ucierania (obroty miksera powinny być raczej na najwyższych obrotach) dodajemy małymi porcjami oliwę. Konsystencja będzie się zagęszczać po każdej porcji oliwy. No i co na koniec: gdy oliwa się skończy majonez gotowy.
AKT3
Teraz można ewentualnie dosolić, dopieprzyć, dokwasić, docukrzyć wedle własnego uznania. Zakręcić na koniec jeszcze raz mikserem i pochłonąć nasz świeżutki majonez z frytkami, jajkami, kanapkami czy też innymi frykasami.
Rzadko kiedy kupuję gotowy majonez. Wiele osób boi się robić majonez w domu z obawy, że się "zwarzy". Jeszcze ani razu mi się to nie udało. Owszem, nie jest on tani, ale jeżeli spróbujecie domowego majonezu trudno wam się będzie mu oprzeć. A po za tym wiecie co jecie.
 Pozdrawiam serdecznie i życzę smacznego.




1 komentarz:

  1. Przepis super, chociaż ja dalbym mniej cukru. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń